WOCK to zbyt mało…
WOCK to zbyt mało…

WOCK to zbyt mało…

Od 27 lat mamy w sąsiedztwie naszych domów Warszawski Obszar Chronionego Krajobrazu (WOCK). Zdążyliśmy się już przyzwyczaić do czerwonych tablic z białym orzełkiem informujących o tym obszarze. Część z nas mija je każdego dnia jadąc autem i nie zwraca na nie większej uwagi. Czasami dziecko bywa bardziej dociekliwe i zadaje nam pytania. Wtedy rozpoczynamy poszukiwania w google, Wikipedii ……bo warto wiedzieć co mamy „za płotem”.

Obszar Chronionego Krajobrazu został utworzony na podstawie Rozporządzenia  Wojewody Warszawskiego w sprawie utworzenia Warszawskiego Obszaru Chronionego Krajobrazu z dnia 29 sierpnia 1997 r., a jego obszar wyznaczył sejmik województwa mazowieckiego.

WOCK obejmuje powierzchnię 148 409,10 ha i obejmuje kilka gmin. m.in. Gminę Michałowice. Podstawą prawną dla wyznaczenia obszarów chronionego krajobrazu są przepisy ustawy o ochronie przyrody. Jej zapisy wskazują na tereny chronione ze względu na wyróżniający się krajobraz, o zróżnicowanych ekosystemach, umożliwiające zaspokajanie potrzeb związanych z turystyką i wypoczynkiem lub pełnią funkcję korytarzy ekologicznych. Przykładowo dolina Utraty stanowi element korytarza ekologicznego łączącego Kampinoski Park Narodowy z Chojnowskim Parkiem Krajobrazowym.

W ramach Warszawskiego Obszaru Chronionego Krajobrazu wyodrębniono 3 strefy:

  •  strefę szczególnej ochrony ekologicznej, obejmującą tereny, które decydują o potencjale biotycznym dla zwierząt, rośli i grzybów    
  • strefę ochrony urbanistycznej, obejmującą wybrane tereny miast oraz obszary o wzmożonym naporze urbanizacyjnym, posiadające szczególne wartości przyrodnicze  
  • strefę „zwykłą” obejmującą pozostałe tereny

Wspomniane rozporządzenie Wojewody Mazowieckiego wprowadza wiele wytycznych związanych z przeznaczeniem gruntów objętych WOCK oraz ich sposobem zagospodarowania. Wskazuje na konieczność podjęcia działań mających na celu ochronę tych terenów, poprzez m.in.:

  • zwiększanie drzewostanu, w szczególności na terenach porolnych,
  • przeciwdziałanie zarastaniu łąk, pastwisk i torfowisk poprzez koszenie i wypas,
  • utrzymywanie i w razie konieczności odtwarzanie lokalnych i regionalnych korytarzy ekologicznych.
  • zachowanie i ochrona zbiorników wód powierzchniowych wraz z pasem roślinności okalającej

W Warszawskim Obszarze Chronionego Krajobrazu występują również zakazy, które wymienione zostały w art. 24 ustawy o ochronie przyrody. W przypadku powstania parku krajobrazowego, katalog wprowadzonych ograniczeń i zakazów będzie co do zasady tożsamy jak jest obecnie w WOCK.

Do czego nam zatem park krajobrazowy?

Oficjalny nadzór nad Warszawskim Obszarem Chronionego Krajobrazu sprawuje Marszałek Województwa Mazowieckiego we współpracy z Regionalnym Dyrektorem Ochrony Środowiska. W praktyce zajmuje się tym zatem Departament Polityki Ekologicznej i Ochrony Przyrody w Urzędzie Marszałkowskim, którego pracownicy od czasu do czasu wizytują tereny WOCK, opracowują dane w systemie informacji przestrzennej dotyczące spraw z zakresu ochrony przyrody. Prowadzone  tam są też sprawy z zakresu wyznaczania, zmiany granic oraz likwidacji obszaru chronionego krajobrazu. Są to zatem czynności typowo urzędnicze, głównie prowadzone „zza biurka” i dotyczą całego obszaru WOCK, a nie tylko terenów położonych w naszej gminie.

Gdy w Dolinie rzeki Utraty i Raszynki powstanie park krajobrazowy, pojawią się pracownicy parku, którzy będą pracować tylko na tym terenie. Wprowadzone od wielu lat ograniczenia w związku z WOCK oraz powtórzone w uchwale o powołaniu parku, będą respektowane i egzekwowane. Pojawią się także fundusze na utrzymanie parku i na edukację ekologiczną. To ważne, abyśmy rozpowszechniali wiedzę o walorach przyrodniczych tych terenów i doceniali to, co mamy w sąsiedztwie. Ochrona przyrody w tym miejscu będzie miała szansę zaistnieć w praktyce.

Dobrze zatem, że mamy WOCK, ale powstanie parku krajobrazowego zagwarantuje ochronę występującej na tym terenie florze i faunie.

Skuteczność ochrony przyrody w ramach WOCK mieliśmy szansę obserwować w naszej gminie w ostatnich kilkunastu latach, gdy bezpowrotnie znikały z naszego krajobrazy podmokłe łąki na rozlewiskach Zimnej Wody w Nowej Wsi. Ten sam proces biernie obserwowaliśmy, gdy w sąsiednim Nadarzynie tysiące ciężarówek woziły gruz i ziemię na łąki przy samej Utracie w okolicach Paszkowa. To samo działo się również przy rzece Raszynce w Michałowicach w pobliżu ulicy Kasztanowej. Lokalne służby ochrony środowiska pozostawały bezradne wobec poczynań właścicieli tych terenów.

Nie chcemy dalszej degradacji cennych przyrodniczo terenów, apelujemy o zwiększenie stopnia ochrony przyrody i utworzenie parku krajobrazowego.

Zdjęcia: Zasypywanie podmokłych łąk przy rzece Zimna Woda w Nowej Wsi – obszar Warszawskiego Obszaru Chronionego Krajobrazu

One comment

  1. Andrzej Wacławek

    Mieszkam tu od urodzenia 70 lat to szmat czasu. Początkowe podmokłe łąki i rozlewiska nad Raszynką i Utratą powoli zmieniały swój wygląd. Najpierw rowy merjolacjne potem powolne zaspwwnie doliny Rasznki od Malich w stronę Reguł i dalej. Ostatnia duuza zabudowa stoi na dawnej łące co tuż nad wodą była. Chmielna a wcześniej Dolna zawsze do rzeki dochodziła tu był bród po którym furmanki na tark z w Piastowi jechały. Nagle moja dzłka znalazła się znacznie poniżej z górami zimi na byłych łąkqch. Świat który znałem znika jak nic z tym nie zrobisz to już niedługo o rzekach przypomnisz sobie jak spadnie deszcz nawalny i zacznie ci komin spłukiwać.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *